Szukasz noclegu w Łomiankach? Odwiedź naszą stronę pokojewlomiankach.pl
A A A

ŁAPIEMY NOC

Wszędzie poprzednio imitowaliśmy światło dzienne światłem sztucznym. Tym razem chodzi nam o zdjęcia, na których napraw­dę widać noc. Tu już musimy wyjść na dwór. Oczywista ze statywem pod pa­chą. I szukać motywów wszędzie tam, gdzie jakieś światło stwa­rza możliwości ciekawego zdjęcia. Dlatego na wsi, gdzie światło w nocy daje tylko księżyc i błyszczące okna chat, trudniej o okazję do zdjęć nocnych niż w dużym mieście. Do najpospolitszych zdjęć nocnych należą iluminowane gma­chy, kościoły, bramy i tym podobne sympatyczne (bo nieruchome) tematy. Od razu uwaga: przy wzmożonym zainteresowaniu waru­nkami technicznymi nie należy zapominać o kompozycji i nie wzorować się na ohydnych pocztówkach tego typu! Czas naświetlania jest przy tym najzupełniej różny. Ponieważ nie poda go nam nawet światłomierz selenowy, użyjmy światło­mierza oporowego lub też róbmy z każdego motywu po 2 zdjęcia. Jeśli jedno naświetlamy 5 sekund, to drugie naświetlimy 3 minu­ty. Różnica musi być duża. Jeśli zdjęcie naświetlane 5 sekund bę­dzie niedoświetlone, to ewentualne drugie 5 sekund nie zostanie nawet przez błonę zauważone. Przypominam, że zawsze lepiej na­świetlać dłużej niż krócej. Nie troszczmy się o ludzi, pojawiających się w polu widzenia aparatu: on ich w ogóle nie zarejestruje. Ruchome przedmioty jasne: samochody, tramwaje, pozostawiają zaledwie niewielką smugę światła, tym mniej widoczną, im dłużej będziemy naświetlać. Zresz­tą na czas ich przejazdu możemy obiektyw zasłonić ręką. Ale możemy też robić zdjęcia nocne z ręki, na migawkę, np. na 1/30 s. Wybieramy w tym celu silnie oświetloną ulicę z wieloma jasnymi wystawami, neonami, zapalonymi latarniami itp. Wszys­tko to mamy już o zmierzchu, kiedy jest jeszcze stosunkowo wid­no, choć jest to już „noc". Przy otworze 2,8 i błonie o najwyższej czułości, można z powodzeniem fotografować na 1/30 s. Zwłasz­cza gdy trafimy na latarnie ze świetlówkami lub, co jeszcze lepsze, z żarówkami rtęciowymi. W obawie przed zbędnymi refleksami światła posługujemy się wtedy osłoną przeciwsłoneczną, której nazwa w danym przypad­ku mija się nieco z rzeczywistością. Bardzo ciekawe efekty osiągnąć możemy za pomocą reflekto­rów samochodu - zarówno w mieście, jak i poza nim. Natomiast światło naturalne, tj. księżyc, daje oświetlenie sto­sunkowo skąpe (czas naświetlania ok. 10 minut) i niezbyt efekto­wne. Znacznie prawdziwsze efekty „nocne" można uzyskać w dzień dzięki fotografowaniu z czerwonym filtrem. Warunek: zu­pełnie bezchmurne niebo.